BAJKA O POCIĄGU, KTÓRY CHCIAŁ BYĆ AUTOBUSEM Zapowiadał się piękny dzień na wyścig. W blasku słońca lśniły wszystkie małe pociągi, które miały ze sobą rywalizować o tytuł najszybszego. A było o co walczyć, bo zwycięzca miał obsługiwać najbardziej wyjątkową trasę Zielonego Rogu, gdzie czekały go najpiękniejsze widoki i najgrzeczniejsi pasażerowie. Aż chciało się zagwizdać, rozgrzać koła i sunąć po torach jak najszybciej. Pośród sześciu pociągów, które brały udział w wyścigu, na szczególną uwagę zasługiwały tu dwa: Arno i Rufus, które już od dawna ze sobą rywalizowały. To oczywiste, że obaj nie bardzo się lubili. Arno należał do szczególnie wrednych. Podobno miał oszukiwać, choć nigdy tego nie udowodniono. Póki co był on jednym z najszybszych i wszyscy go podziwiali albo bardzo mu zazdrościli. Cały wyścig miał się odbyć pod czujnym okiem Wielkiej Lokomotywy, która przeciągnęła już bardzo dużo wagonów pełnych różnych pasażerów. To ona ogłosiła uroczyście, że wyścig s...
Opowieść o dwóch typach ludzi: intelektualiście pisarzu, przechodzącym kryzys i starszym od niego człowieku, który żadnej pracy się nie boi. Jeden to teoretyk zaczytany w książkach, którymi próbował zastąpić życie, a drugi to żyjący pełnią życia, przygodą, nie mający przy sobie nic prócz instrumentu muzycznego santuri, bo muzyka i taniec są najważniejsze. Jeden choć młodszy, to jakby starszy duchem, sztywny, niepewny siebie, angielski gentleman o greckich korzeniach i aspiracjach literackich. Drugi choć starszy, to jednak żywioł chcący wycisnąć z życia ostatnią kroplę. Jeden to teoretyk piszący eseje na każdy temat, drugi to praktyk doświadczający każdego momentu intensywnie. To taki typ faceta gawędziarza, który każdego zaczepi, byleby z nimi wymienić parę słów i się pośmiać. Tak zresztą zaczyna znajomość z tym pierwszym. Czas już odsłonić ich imiona, by nie nazywać ich pierwszym i drugim, bo obaj są na równi na tej życiowej drodze. Co się takiego stało, że jowialny nie...
SLEUTH CHŁOPCY BAWIĄ SIĘ W ZBRODNIĘ DOSKONAŁĄ Jeśli na ekranie spotykają się tacy aktorzy jak Michael Caine i Laurence Olivier, można założyć w ciemno, że będzie ciekawie. Film o dość lakonicznym tytule „Sleuth” czyli „Szpieg” albo „tajniak” czy „detektyw” to adaptacja sztuki teatralnej Anthony’ego Schaffera, gdzie od początku do końca mamy tylko dwóch aktorów i niezwykłe scenografie starej angielskiej rezydencji, kryjącej mnóstwo uroczych pamiątek, mechanicznych zabawek i skarbów. To właśnie na tle tych scenografii spotykają się dwaj mężczyźni z dwóch różnych środowisk. Starszy to Andrew Wyke (Laurence Olivier), arystokrata i ceniony twórca kryminałów. To do niego należy ta piękna posiadłość, kryjąca mnóstwo różnych osobliwych rekwizytów. Młodszy to z kolei Milo Tindle (Michael Caine czyli pamiętny Charlie Croker z "Włoskiej roboty"), właściciel zakładu fryzjerskiego. Co ich łączy? Milo jest kochankiem żony Andrew. Wyke już od dawna o tym wie i właści...
Komentarze
Prześlij komentarz