SIEDEM KRZESEŁ

W kruchej konstrukcji tygodni

        Gdy mamy swoje przewidzenia

Przemyślenia

Na temat

Swojego

Przebywania

        Gdy siedzimy przy filiżankach

Niebieskiej kawy

Od łez

Wszystkich naszych odepchniętych spraw

Tak właśnie

Żałośnie się zwierzamy

To już trochę czasu, gdy

Jesteśmy żywymi trupami, którzy pozbyli się szarych pudeł 

Gdy zaczynamy kolejne dociekania

Co się tym razem nie udało

W tym prostym równaniu

Emce kwadrat

Sieci utkanej przez pająka

Rwane kontakty

Progi naszej e…s…encji

Zbyt wysokie

Lub my już zbyt zmęczeni

By skoczyć tam


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

GREG ZORBA. PIĘKNA KATASTROFA

BAJKA O POCIĄGU

BAJKA O GITARZE