CZARNYM TCHEM

 


Krótko i na temat

Rozlała się kawa na białym obrusie

Wreszcie rodzinny obiad przestał być przedstawieniem

Wciąż czuje twoje słowa

Jak palone ziarna kawy

Wreszcie kontrast

Jak wyrok u radiologa

Wszystko jasne

Czarno-białe zdjęcie

Czas dokonany

Słodkie uczucie, że to za nami?

Była i odeszła

Przeżyła, spiła gorycz

Otarła łzy Weronika

Czerń i biel

Tworzące wyznanie

Na żaglu niewidzialnej łódki

Popychanej jednym tchem

Do brzegu

Stado kruków

Idealnie

Na zawołanie

Trzepot skrzydeł

Soczysta czerń

Na płótnie

Na razie ostrożnie

Kropla po kropli, ziarno po ziarnie

Ale już po głębszym łyku

w tej kawiarni

Coraz dłuższe spacery

Coraz dłuższe pasaże

Coraz bardziej żal za

Tą odchodzącą w mrok

wrażeń

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

GREG ZORBA. PIĘKNA KATASTROFA

BAJKA O POCIĄGU

BAJKA O GITARZE