Posty

Wyświetlam posty z etykietą WIER-SZYKI

ZA OKNEM

  ZA OKNEM   Jakieś poruszenie Zmarszczka na zasłonie Czyżby ktoś był? Widział? To czego nie powinien   Czy to strach? Czy jakaś pułapka?   Podmuch po   wietrza, skrzypnięcie Czyjaś obecność? Podszyta wstydem   Że widziała Że poznała   Sekret tak skrywany   Za zasłoną   Tylko przepraszam

KONDUKTY ABSOLWENTÓW

    Kroczymy aleją Dywanem prowadzącym ku pokoju Blask z pajęczyn zawieszonych między klonami Daję nadzieję Jak światło z witraży Okna honoru Szkoła staje się cieniem Ktoś nam wybaczył Jest lżej Choć oceny wciąż Bez poprawki Kroczymy aleją Po latach bicia w mury Ze spokojem mówimy nie przerywamy mijamy trumny Chcemy opowiedzieć sobie Każdy szczegół Scałować go ze swych ust I przenieść na inny wymiar Tunel migających obrazów Sunie obok nas Czy to my tak śpiesznym krokiem Mkniemy na spotkanie? Gdzieś pewnie stoją rowery I hulajnogi Strychy starych czasów pełne dukatów Zapomnianych walut i kart znalezionych W paczce chipsów I flagi naszych statków Czasopism, plakatów Wystarczy odgrzebać je z tych liści Zmartwychwstałe pojazdy Rydwany jesiennego ognia Dziś czuję, to Czego pragnąłem Od wieków Sąsiad skończył Swoją historię I zaniesie ją do druku To piękne postawić Kropkę I zamknąć skrzynię Stać w ...

POBUDKA

Obraz
  O barbarzyńcy z akademii Wstawajcie póki słońce bije w twarze Reszta szarością zdarzeń Wstawajcie, kapitan was woła I niesie puchar z winem Czy każdy trzeźwy temu podoła Wstawajcie i bierzcie do tańca Nimfy inspiracji Sięgajcie do piór To już po maturze Nie uczcie się bzdur Teraz sięgajcie chmur Biegnijcie na zmarnowanie Tak woła rozważny chór To piękny dzień Wstawajcie Jutro sen nimfom Wydacie Wstawajcie lenie Jakże wzrusza mnie Wasze niepocieszenie Ale to ostatni dzień Witajcie go z harfą I żywiołem Jutro ruszamy przez leśne dywany I kopalniane tunele Ruszcie się Biblioteki czekają Na oddanie ostatnich tomów Wyznań mądrości Piękny dzień Zaznaczony w kalendarzu Linią wolności Swoimi zardzewiałymi Dwukołowymi rydwanami Zajeżdżamy pod szkołę Jak arystokraci Pierwszy raz widzę cię W tej kwiecistej sukni I doceniam każdy twój ruch Jak nigdy przedtem Twej uroczej postaci To piękny dzień Szkoła si...