Kroczymy aleją Dywanem prowadzącym ku pokoju Blask z pajęczyn zawieszonych między klonami Daję nadzieję Jak światło z witraży Okna honoru Szkoła staje się cieniem Ktoś nam wybaczył Jest lżej Choć oceny wciąż Bez poprawki Kroczymy aleją Po latach bicia w mury Ze spokojem mówimy nie przerywamy mijamy trumny Chcemy opowiedzieć sobie Każdy szczegół Scałować go ze swych ust I przenieść na inny wymiar Tunel migających obrazów Sunie obok nas Czy to my tak śpiesznym krokiem Mkniemy na spotkanie? Gdzieś pewnie stoją rowery I hulajnogi Strychy starych czasów pełne dukatów Zapomnianych walut i kart znalezionych W paczce chipsów I flagi naszych statków Czasopism, plakatów Wystarczy odgrzebać je z tych liści Zmartwychwstałe pojazdy Rydwany jesiennego ognia Dziś czuję, to Czego pragnąłem Od wieków Sąsiad skończył Swoją historię I zaniesie ją do druku To piękne postawić Kropkę I zamknąć skrzynię Stać w ...