Posty

STILL LIFE

Obraz
  STILL LIFE. ZATRZYMANE ŻYCIE     Co zostaje po człowieku? Jego osiągnięcia, jego rodzina, przyjaciele, którzy tłumnie przyszli go pożegnać i wygłosić te lukrowane mowy pożegnalne (chyba że pogoda będzie nieciekawa). To takie w gruncie rzeczy szczęśliwe pożegnanie, gdy po śmierci jesteś otoczony tymi którzy cię kochali, podziwiali, lubili czy też tolerowali. Ale są też takie pogrzeby, na które nie przychodzi nikt. No może poza jedną osobą (nie licząc księdza). To pan John May (Eddie Marsan). Mężczyzna po czterdziestce w czarnym płaszczu, z czarną aktówką. Jego zadaniem jest doprowadzić sprawę zmarłego do końca. Jest on jak urzędnik i detektyw w jednej osobie. W opuszczonym mieszkaniu, gdzie parę tygodni wcześniej ktoś jeszcze żył, teraz rozgląda się ze smutnym/obojętnym wyrazem twarzy. Odtwarza sobie z pozostałych w mieszkaniu przedmiotów, pamiątek historię zmarłego, o którym nikt nic nie może powiedzieć. Co lubił, co kochał, o czym marzył? To mu się potem przyda, gd...

NICOŚCI WSZELAKIE

  NICOŚCI WSZELAKIE   Powrót do znanych seriali Jak do bezpiecznych ramion Ali żali Które zawsze pocieszą A potem puszczą w tą nicość wszelaką   Mimo wszystko   Starannie rozwijane sreberka Puste kalorie jak ziarenka piasku W klepsydrze Ile jeszcze? Czy tak samo? Gorzki rachunek sumienia Na kanapie Przed telewizorem W którym wszyscy tak Nieprzyzwoicie szczęśliwi Więc dlaczego ty? Dlaczego ja? Jest jeszcze fotel   Lepszy od kanapy   Ten jeden jedyny Nikt obok Przed tobą Za tobą   Jeden samotny tron Tylko   kim możesz rządzić?   Rozbite lustro Byłaś   wybacz   tron samotny Trochę bardziej lepszy Od klozetu   Ale I bardziej zniszczony Zawszony Podziurawiony Od tego ciągłego skubania Rwania   Denerwowania Że nigdy Przedtem i potem   Laptop otwierany I zamykany Jak trumna Pełna obietnicy Życia innego ...

OSTATNIE TAKIE WAKACJE

  TO BYŁY OSTATNIE TAKIE WAKACJE   To były ostatnie takie wakacje Przyjechałem do domu na tarczy Straciłem pracę Krzyczałem jak dziecko Mama przytuliła Ojciec westchnął tylko Lecz nie było to natchnienie Jakiego Adam doznał od Boga   To były ostatnie takie wakacje Czułem, że wszystko tracę To wracałem, to uciekałem Przekraczałem jakiś próg Do wspomnień, od czasów Do zabawek i gorących ud Tamtych nimf, które teraz Tonem nauczycielki Mówią, że nie dorosłem   To były ostatnie takie wakacje Siedzieliśmy przy otwartym oknie Przed nami rozpalała się ściana następnego bloku Gdzie w każdym oknie podobny dramat Wyświetlany jak w telewizorze   Mama zawsze pytała z nadzieją I rozpaczą: I co teraz zrobisz? Chowałem głowę, przegryzając słodką kruszonkę ciasta Jutro będą twarde suchary zwyczajności Wargi rozgryzane do krwi Wahałem się z odpowiedzią Lecz ojciec odpowiadał za mnie… Jak zwykle masz problem Jak...