OSTATNIE TAKIE WAKACJE

 

TO BYŁY OSTATNIE TAKIE WAKACJE

 

To były ostatnie takie wakacje

Przyjechałem do domu na tarczy

Straciłem pracę

Krzyczałem jak dziecko

Mama przytuliła

Ojciec westchnął tylko

Lecz nie było to natchnienie

Jakiego Adam doznał od Boga

 

To były ostatnie takie wakacje

Czułem, że wszystko tracę

To wracałem, to uciekałem

Przekraczałem jakiś próg

Do wspomnień, od czasów

Do zabawek i gorących ud

Tamtych nimf, które teraz

Tonem nauczycielki

Mówią, że nie dorosłem

 

To były ostatnie takie wakacje

Siedzieliśmy przy otwartym oknie

Przed nami rozpalała się ściana następnego bloku

Gdzie w każdym oknie podobny dramat

Wyświetlany jak w telewizorze

 

Mama zawsze pytała z nadzieją I rozpaczą: I co teraz zrobisz?

Chowałem głowę, przegryzając słodką kruszonkę ciasta

Jutro będą twarde suchary zwyczajności

Wargi rozgryzane do krwi

Wahałem się z odpowiedzią

Lecz ojciec odpowiadał za mnie…

Jak zwykle masz problem

Jak zwykle straciłem stery

 

To były ostatnie takie wakacje

Gdy widziałem coraz większy kurz na naszych twarzach

Zmęczenie

Zniechęcenie

Zamiast torby podróżnej, coraz większa torba lekarstw

I nadzieja, że nic już nie wykryją

 

To były ostatnie takie wakacje

Czułem, że nie poradzę

 

Nie jesteś już dzieckiem

Nie trafię

Nie wsadzę

 

To były ostatnie takie wakacje

Wróciłem do domu

 

By zrozumieć, że nie mam domu


 

Komentarze