SIEKIEREZADA

 

SIEKIEREZADA/SZEHEREZADA

 

Ech, uciec gdzieś tam w tą białą, zimną krainę

 

Gdzie wszystko takie świeże

 

Jak białe karty nieodgadnionej historii

 

i rąbać drzewa, ile się da

rąbać tak głośno

 

by zagłuszyć tą ciszę

by zwalić się jak ciężki dąb

 

i runąć w białą otchłań

 

sztachetą zostać

 

co bije i zaprasza

 

Przepraszam

 

a potem spłonąć

 

rąbać, ile się da

 

by usłyszały nimfy

i inne dobre duchy

 

i w porę podtrzymały

zmęczonego człowieka

 

co chciał wyrąbać cały las

siebie

 

by zapomnieć o takiej jednej

 

co drzazgę w sercu bezwstydnie

zostawiła

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

GREG ZORBA. PIĘKNA KATASTROFA

BAJKA O POCIĄGU

LALKA